Zapoznaj się:
Godne uwagi:
Wiosna już za pasem, a u mnie wciąż żywe są wspomnienia z zimy. Oszalałe ceny za ogrzewanie, przy nie dość mroźniej zimie, wyprowadziły mnie z równowagi. Nie powiem, żeby doprowadziło mnie to na skraj załamania nerwowego, ale parę planów musiałem odłożyć ze względu na braki w portfelu! Postanowiłem się chronić, bo bez tego – ani rusz. Oszczędzanie trzeba zacząć już dziś, więc kupuję kolektory słoneczne. Budowa tych urządzeń jest niezwykle prosta, a ich działanie polega na zamianie energii słonecznej w energię cieplną. Mogę zatem ogrzewać wodę do domu nie korzystając wcale z innego systemu podgrzewania. Świetne rozwiązanie – bardzo proste i tanie kolektory słoneczne. Cennik oszczędzania pokazuje mi, jak sporo energii zaoszczędzę. Znając cenę kilowatogodziny i zużycie w moim domu, obliczyłem sobie, że inwestycja zwróci się w ciągu jednego, góra półtora roku. Mnie to satysfakcjonuję, więc przerzucam się na naturalną energię – na kolektory słoneczne. Budowa systemu nie będzie nas kosztować wiele, jest na nie miejsce w ogrodzie. Z reguły kolektory słoneczne (cennik o tym mówi) używa się do podgrzewania wody. Mając na względzie moje plany – chciałem wybudować basen, będzie to świetne rozwiązanie. Woda będzie ogrzewana w sposób naturalny, bez zużywania energii z elektrociepłowni, bez zużycia węgla, po prostu – darmowa energia. Pewien znajomy ma już kolektory słoneczne. Budowa zajęła mu kilka dni, a teraz ogrzewa sobie wodę na działce. Mnie się to tak spodobało, że w tym roku zainstaluję u siebie kolektory słoneczne. Cennik usług energetycznych przestanie mnie już interesować – ciepła woda z nieba – świetna sprawa. Co do zimy, krew zalewała mnie za te rachunki. Postanowiłem więc zmienić kotły. Pelety, które są teraz nowoczesnym paliwem, to drewno w małych wałeczkach – palące się, sprasowane wióry – a więc odpady. Genialne rozwiązanie – już zacząłem oglądać kotły. Pelety są o wiele tańsze od mojego dotychczasowego ogrzewania, a co najważniejsze – są nieszkodliwe dla środowiska. Już się nie mogę doczekać – dziś idę wybierać kotły, pelety (są różne rodzaje) i umawiam się z fachowcami na wymianę pieca. Będzie spokój, a ja przez kilka lat oszczędzę na niezłe wakacje!